![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Layout
version 0.02: Winter layout.Because it's Christmas :D
Title: WESOŁYCH ŚWIĄT ++ //resurrection// ++
Previous : 01
Me:bosska, bo-chan, Witch (that wasn't my idea), real name Joanna Kaliszczuk; age: 20+, Aries, birthday: April, 13, lives in Lublin, Poland, studies Linguistics at the UMCS.Introverted, not very talktive, addicted to the Net, has some drawing skills, likes to dance, afraids of being criticised, adores cats.
Hobby: reading, drawing, creating layouts for my blogs and homepages (HTML freak), dancing in a folk group.
Fav bands: HIM, The Rasmus, SoD, A-Ha, Within Temptation
Fav songs: "Crying in the rain" (A-Ha)
, "You'll see" (Madonna), "Sadness" (Gregorians), "Caged" (Within Temptation), "Desert Rose" (Sting), "Be Prepared" (The Lion King Sountrack)
WHEEEE!!! Jeremy Irons :D;
Fav authors: Terry Pratchett, Anne Rice, Neil Gaiman ;
Fav mangas: X, RG Veda, Koori no Mamono no Monogatari;
manga/anime guys(closed in the wardrobe:)): Monou Fuuma, Muraki Kazutaka, Touda
Keeper
of || Fuuma's Shinken ||
>> mail me
>> Archieves
Reads :
x Aga and Tina
x Aeka
x Demon
x Kero
x Mada
x Marron
x mati
x Mortee
x Nozomi
x Ranchii
x Set
x Yumegari
Links :
( manga/anime related )
x YaoiLove
x Clampesque
x Obsession
x Shi-Ran
x Sakura's Asuka scans
x DownloadAnime
( other )
x Yahoo
x Symbols.com
x Happy Tree Friends
x WE COME IN PEACE
x ZTL & MATI
x Krypta Final Fantasy
x e-Dict
x
Christmas.ru
You aren't allowed to copy, use or publish any texts or pictures from this blog without MY permission.Got it? :D
Thanks to :
x Adobe Photoshop
x Corel Photopaint
x HaloScan
x Pitas
x Truly Sarah
Sunday, January 4, 2004
Od wczoraj mam manie wyrzucania wszystkiego, co w danym momencie wyda mi sie niepotrzebne.Z tego powodu moj pokoj wyglada jak po przejsciu sredniej wielkosci tornado.Czystki nie ominely tez kompa-do kosza powedrowaly wszystkie pieczolowicie gromadzone screeny, skanlacje, MP3-ki, teksty piosenek, opowiadanka.W sumie cos okolo dwoch giga przenioslo sie w niebyt.
Dodatkowo kazalam mamie sciac mi wlosy.Teraz siegaja ledwie do ramion.Krotkie sa.Coz.Trudno.Za kilka miesiecy odrosna.
Mialam dola, ktory powodowal ogolne niedowartosciowanie.Nie potrafie dokladnie sprecyzowac z czego wynikal.Wazne jest, ze teraz jest lepiej i juz nie mam ochoty schowac sie pod biorko.
Koncze.Jutro napisze cos o Sylwestrze.Teraz ide sie uczyc.
Przy okazji.
Zakladam sad owocowy.Malinowy. ;D





Friday, December 26, 2003
Wczorajsza notka była dość lakoniczna a i do najdłuższych też jej raczej zaliczyć nie można.Jednak przy bolacej głowy i ogólnym rozbiciu ciężko jest sklecić coś sensownego, co nie będzie zbiorem k****, p*******, j**** (Co mam na myśli dobrze wiedzą ci, którzy wczoraj w nocy otrzymali moje SMS-y XD.Przepraszam.Byłam zdesperowana.) .Całe szczęście dzisiaj z głową wszystko w porządku, teraz jest mi tylko cholernie zimno *odkręca kaloryfer na maxa, zakłada ciepły golfik, szuka wełnianych skarpetek* .Brrrrrr.
Nie wiem co się z naszą polską telewizją stało.Chyba ktoś odpowiedzialny za układ światecznej ramówki wstając z fotela wyrżnął w żyrandol, bo posród tradycyjnych już filmowych odgrzewańców pojawił się tytuł, na widok którego miałam ochote piszczeć ze szczęścia (Ja.PISZCZEĆ.JA.Podkreślam.). Chodzi mi o "Mgły Avalonu".Jeszcze niecałe dwa miesiące temu szalałam, bo nigdzie nie mogłam ich dorwać a tu teraz puszczają je w TV!!!GYAAAAAAAAA!!!Oczywiście skorzystałam z okazji i nagrałam :D .
Nie wiem, czy to za sprawą złego samopoczucia, czy też od ciągłego słuchania Within Temptation (a zwłaszcza Caged) zaczęłam rysować postacie kobiece.Już dawno się tak dobrze nie bawiłam przy robieniu szkiców.Jeszcze mi tak nie odwaliło, zeby facetów rysować w skąpych kieckach XD.
Mam discmana!!!WHEEEEEEEEEEEEEE!!!I'm soooo~~~~~~ happy!!!Wreszcie mogę słuchać moich płytek audio!!!Aktualnie katuję wszystkie soundtracki jakie tylko znalazłam w domu (między innymi te z Kowbojka, X-TV, Lodossa, Lain, YnM, AS i oczywiście z Gravitation ^^V Umc, umc jak cholera, głębia tekstów powala ale dla samych wspomnień warto)
Heh.Święta w trakcie.W Wigilię byliśmy u jednej babci, wczoraj bozonarodzeniowe śniadanie zjedlismy u drugiej a jutro wszyscy przychodzą do nas.W sumie nie mam nic przeciwko.W końcu od czego sa swięta jeśli nie od spotkań w gronie rodzinnym.Jeśli dobrze wymierzę, to trafię tylko na fragment zlotu i nie narażę się bezpośrednio na te wszystkie puciu, puciu.
Już od jutra zgrupowanie w zespole.Zaczynamy od razu z grubej rury-koncertem z okazji piedziesięciolecia pożycia małżeńskiego załozyciela zespołu, jednak ja nie będę na tym koncercie tańczyła.Nie chce mi się.Wolę raz na jakiś czas zabawić się w widza.
Damn it.Za pięć dni Sylwester.Mogłoby go nie być, przynajmniej nie martwiłabym się na zapas.O co?Czy będę dobrze się bawiła ( w końcu przeciez jestem zakompleksione i introwertyczne stworzenie XD ) i w co wogóle się ubiorę.
Znikam.





Thursday, December 25, 2003
upłynął mi pod znakiem picia wyimaginowanych herbatek, rywowania misiów, piesków i ratowania ogona kity przed wyrwaniem.
Tyle.Krzyż mnie boli >.< .Ide po painkillera.





Wednesday, December 24, 2003
Jest 24 grudnia.W sumie o tej porze zamiast na sieci powinnam jeszcze siedzieć przy wigilijnym stole.Nie w tym roku.W tym roku rodzice postanowili spedzić Wigilię u babci na wsi, dlatego z samego rana spakowaliśmy się i wyruszyliśmy do Hołowna.Z relacji rodziców dowiedziałam się, że droga była fatalna-oba pasy oblodzone i trzeba było wolno jechać bo sama całą podróz przedrzemałam na tylnym siedzeniu ( Ostatnio gdy tylko wsiadam do samochodu lub autobusu zaczynają mi się oczy kleić -.- ).
Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam, gdy dotarliśmy na miejsce było wyłączenie komórki.Tych, którzy nacięli się na moja pocztę głosową przepraszam, ale choć przez ten jeden dzień chciałam się odizolować od wszystkich i wszystkiego.
O godzinie trzynastej zasiedliśmy do kolacji a raczej obiadu wigilijnego.Podzielilismy się opłatkiem, pożyczyliśmy wesołych świąt a ponieważ byliśmy tylko we czwórk w najblizszym gronie rodzinnym nie musiałam znosić obłudnych i sarkastycznych tekstów reszty rodzinki.
Po posiłku poszliśmy na spacer nad rzekę.Ja, mama i tata.Wspominaliśmy poprzednie lata, wspólne święta, gdy jeszcze z bratem byliśmy dziećmi a rodzice młodsi, sprawniejsi.Do Lublina wróciliśmy przed siedemnastą.
Już dawno nie miałam tak udanej Wigilii.
Idę przytulić się do kota.





Tuesday, December 23, 2003
A to wszystko przez Demon , która wstawiła linka do tej strony u siebie na blogu.Teraz siedzę i gadam z Fido.Dziwne?Trudno.Ale jaki fun XD .





Monday, December 22, 2003
Jeszcze tylko dwa dni i Wigilia a w Lublinie śniegu nie widać.Podobno w nocy ma popadać.Zobaczymy.
Zmieniłam laya.Z desperacji za zimą :D
Marr , Ranchii : Dzięki za życzenia.Aż mi się milej na sercu zrobiło jak je przeczytałam.
Wam i wszystkim innym odwiedzajacym mojego bloga chciałabym również życzyć
Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, pomyślności, spełnienia marzeń-zwłaszcza tych najskrytszych i najmniej prawdopodobnych, aby każdy kolejny rok był lepszy od poprzedniego i pełny samych miłych niespodzianek.
Kończę bo nigdy sobie ze składaniem życzeń dobrze nie radziłam.





Saturday, December 20, 2003
Kolejny senny dzień.Przespałam ponad osiem godzin a i tak oczy same mi sie zamykają.Chyba będę musiała wspomóc się kawą z mlekiem ( a raczej mlekiem z kawą :D ), przy okazji dam troche mleka Kicie.Heheheheee.Kotka najwyrazniej się do mnie przekonała.Przyszła do mnie gdzies koło drugiej w nocy i zaczeła wcierać się w moją twarz, co według jej właściciela jest wyrazem sympatii.Potem ułozyła się tuz przy mojej głowie ( prawie całkowicie spychając mnie z poduszki ) i tak spałyśmy aż do siódmej.
Pogoda znowu zrobiła się beznadziejna.Za cztery dni Wigilia a tu ani mrozu, ani sniegu.W dodatku jakoś humor mi w ostatnich dniach nie dopisuje ( ale jak tu być optymistą, gdy głowa boli tak mocno, ze nawet po trzech painkillerach nie przechodzi ).
Wreszcie sprecyzowały się moje plany sylwestrowe.Noc z 31 XII na 1 I spędzę na imprezie zorganizowanej przez nasz mały satanistyczny zespolik ( ZTL :D ).Czy to była słuszna decyzja okaże się dopiero pózniej.
W czwartek byłam na spotkaniu z tymi samymi ludzmi, z którymi spędziłam Andrzejki i , o dziwo!Nawet niezle się bawiłam.Faktem jest, że przy okazji rozbroiłam dwie swieczki i nadziałam zabawkę-mikołajka na drucik (yaoi, yaoi) bo nie wiedziałam co z rekami zrobić, ale nie czułam się juz tak na uboczu ( Czyżbym zaczynała sie oswajać?XD ).
WHEEEEEEE!!!Na sieci jest już dostępny kolejny, 43 epizod JK!!!WHEEEEEEE!!!Niestety jeszcze go nie widziałam, bo nie miałam mozliwości go ściągnąć.
Ostatnio w EMPiK-u przejrzałam sobie pierwszy tom "Paradise Kiss".Ponieważ manga bardzo mi się spodobała (Ech, te anorektyczne ciałka facetów w obcisłych ciuszkach *_* ), postanowiłam poszukać na sieci skanów z dalszych tomów mangi i oczywiście zrobiłam sobie GIGANTYCZNEGO SPOILERA.Takiego, który nie pozostawia NIC dla wyobrazni.Damn it.
W święta koniecznie muszę sobie zrobic maraton anime, bo mam cholernie duze zaległości (W PoT utknęłam gdzieś na 72 odcinku, ósmym PM Kurogane.ZGROZA!!!)
Zbliża się 24 grudnia i żadne znaki na niebie ani na ziemi nie wskazują na to, że w tym miesiącu coś się w Asuce ruszy i ukaże się kolejny odcinek "X"-a (Ja chcę FUUMĘ!!!)
A oto krótka lista utworów, które namiętnie katuję na mojej wieży: "Something's Gotten Hold Of My Heart", "A Lover Spurned" (Marc Almond), "Come Undone" (Duran Duran), "What is Love?" (Haddaway), "Wonderful Life" (Black), "One Love" (Dr Alban), "She's like a Wind" (Patric Swayze), "Sleeping in My Car" (Roxette), "Africa" (TOTO), "Always" (Erasure), "China Girl" (Za cholerę nie wiem kto to śpiewa, ale na 100 % nie jest to krzywozeby DB, którego NIE TRAWIĘ!!!).





Friday, December 19, 2003
Nie, nie przywiezli mi mojego Filemon ;_; . Mati przyniósł mi na przechowanie swoją kotkę Kitę-czarnego, wielkiego dachowca.
Porządków świątecznych ciąg dalszy.Dywany wytrzepane, szafki odkurzone, teraz zacznie się ten cały kołowrotek z gotowaniem, pieczeniem, dekorowaniem.Zaraz idę robić ciasto na pierniczki.





Thursday, December 18, 2003
Z tego powodu ostatnio brakuje mi ciągle czasu.Porządki domowe w pełni.Dodatkowo załapałam dziwny humor-nic mi sie nie chce -_-".Dlatego kończę.Idę szukać tego czego nie zgubiłam.





Monday, December 15, 2003
****************************
W Lublinie pada śnieg!!!
****************************





Wednesday, December 10, 2003
Wczoraj rano cieszyłam się, że już prawie tydzień nie boli mnie głowa a tu dupa.Wieczorem dostałam kilka sms-ów, które skutecznie podbiły mi ciśnienie jednocześnie wywołując ból głowy.Jeszcze dzisiaj czuję lekkie ćmienie (Szumi mi w uszach, boli nad skroniami).
Nie lubię być stawiana w dwuznacznych sytuacjach, w których każda z podjętych przeze mnie decyzji będzie nieprawidłowa (zgodzę się-postąpię nie fair w stosunku do siebie, wyrażę sprzeciw-wyjde na wiedzmę i sekutnicę).
Nie wątpię też, że wszystkie moje działania zostaną odpowiednio skomentowane, powoli jednak zaczyna mi sie to stawać obojętne.
Wszyscy próbuja mnie oceniać, lecz niewiele osób usiłuje mnie zrozumieć.Fakt.Nie jest to do końca takie proste, bo zakręcona odrobinę jestem (podobno też tajemnicza i not very talktive *macha ręką w stronę JPF-owego forum * Wkrótce u was zagoszczę.Beware.Hahahahaaaa!!! ), często wolę obserwować niż brać czynny udział w rozmowie.Ludzie, czasami jednak przydałoby się troche wysilić.Oszczędzilibyście sobie i mnie nerwów a co za tym idzie zdrowia.
Zmieńmy temat.
Szkicuję i szkicuję i ciągle mam nowe pomysły na arty.Chyba złapałam wenę.Niedługo efekty mojej pracy umieszczę na blogu, tylko musze dorwać najpierw jakiś skaner ( Mortee padł komp a ojcu do pracy jaojców nie poniosę.Guess why XD . Dlatego proszę o cierpliwość.
Noz , miło, ze znowu piszesz.Stęskniłam się już za twoimi psychodelicznymi layoutami *hugs* .
...
...
Całkiem bym zapomniała.
GYAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!
Dostałam od taty genialny zeszyt.Co jest w nim takiego wspaniałego?Otóż na okładce znajduje się rysunek pana Bogusława Polcha.Czy ktoś wogóle pamieta jeszcze tego twórcę i jego komiksy? "Lądowanie w Andach", "Ludzie i potwory", "Zagłada wielkiej wyspy", Ais, Zan, Chat, Sathman.Ehhhh.Aż się ciepło na sercu robi.
Nie wytrzymałam.Przeniosłam radio z kuchni do mojego pokoju.





Tuesday, December 9, 2003
Pogoda do dupy.Ani zimno ani ciepł.Chlapa.Tak jakoś nijak.W dzień niby mrozu nie ma ale na chodnikach ślisko conzjmniej jak na lodowisku.Śnieg już prawie stopniał.I żadne znaki na niebie ani na ziemi nie wskazują jakoby miał intensywnie padać.Sniff.
*Christmas mode on*
W domu powoli zaczynają się świateczne porządki-a dokładniej-ja zaczęłam swiąteczne porządki.Powywalałam niepotrzebne graty, przeprowadziłam selekcję w szafkach, pościągałam arty ze ścian (Nawet się nie spodziewałam, ze za Kujaku mogło być tyle kurzu i pajeczyn -_-")
W ramach prezentu gwiazdkowego rodzice oddali moją wieżę do naprawy.Dochodzę do wniosku, że bez niej jak bez ręki-nie mam na czym słuchać muzyki, nie mam na czym sprawdzić w nocy godziny (budzę się i widz e ciemną plamę zamiast wyświetlacza).
Zieew.Znowu chce mi się spać.Poranne wstawanie wybitnie mnie w tym roku dobija.Kiedy w końcu będzie ten weekend?





Sunday, December 7, 2003
Przesłuchuję stare kasety mojego brata.Tyle hitów juz wygrzebałam.Aktualnie słucham Urszuli "Malinowego Króla".Aż sobie wejde na stronkęi poszukam tekstu (A co!Powyję trochę, pomęczę sąsiadów.Hahahaha!)
Złapała mnie nostalgia.Stare dobre czasy włodawskie i wczesnolubelskie.Ehhhhh.To było zycie.Bez większych problemów, zmartwień.Teraz nie ma tak dobrze.
BWAHAHAHAHAAHAHAHAHA!!!
Zamiast "Króla" nalazłam inną ciekawa piosenkę.Nosi tytuł "Depresja".Nie moge się powstrzymac, muszę fragment zacytować:
"Czy poznajesz mnie?
Nazywam się twoja DEPRESJA!
Tak! To właśnie ja!
Zadręczać uwielbiam cię!
Czy poznajesz mnie?
Nazywam się twoja DEPRESJA!
Zapamiętaj mnie!
Poczujesz mnie jeszcze nie raz!"
Nie skomentuję bo za bardzo mnie spazmy śmiechu skręcają.
Wheeeee.Jutro idę wskanować nowego arta.Zboczony będzie.Ale tylko troszeczkę.Goły Subarek od tyłu.A dokładnie: goły tyłek Subaru (Wreszcie skończyłam ten rysunek, o którym dłuuuuugo ze sobą rozmawiałyśmy .Jest evil ;))
W Lublinie wreszcie spadł śnieg.Zastanawiam się tylko jak długo jeszcze poleży.Od wtorku zapowiadają ocieplenie.A mogło być już tak świątecznie.
Mam nowe zajęcie.Robię ręcznie najprzeróżniejsze ozdóbki świąteczne: kartki, ramki, aniołki.A to wszystko dlatego, że ostatnio moja mama robiła porządki w szufladach i poznajdowała moje stare laurki, wydzieranki-jeszcze z czasów przedszkola i podstawówki.Geeez.Ja zapomniałam, że ja coś takiego wykonać potrafię.
Oj, cos się rozpisałam.Kończę bo pozno się robi.





Friday, December 5, 2003
Za krótko spałam.Zadziwiające.Przecież połozyłam się o 1.00 a wstałam koło 7.15.Niby sześć godzin normy wyrobione, wypiłam też dwie kawy.I co?I nic.Oczy na zapałki -_-" .
Zlikwidowałam komentarze.Nie chciały mi działać tak jak trzeba.Dla spragnionych możliwosci wypowiadania się zawsze pozostaje Chatterbox :D .
* W tym miejscu miałam wstawić test ale mi się odechciało *
Jutro szósty grudnia, czyli Mikołaj.Tylko jak on do mnie przyjedzie skoro nie ma śniegu?Gdzie ta cholerna zima?Powoli zaczynam tracić cierpliwość!!!
Ran : Ten świąteczny rysunek to Mikołaj z workiem pełnym prezentów na tle zielonej choinki.Nic mangowego ani tym bardziej zboczonego. Takie arty dopiero się szkicują XD.Co się tyczy strony to będzie to projekt o roboczej nazwie "Strona bosskiej ver 0.01" ( Bardzo oryginalne, prawda? :P ).Wrzucę na nią arty, ciekawsze z moich zdjątek i inne pierdoły (junk).
Zauważyłam,że mam ostatnio jakieś dziwne sny.Tylko z tą różnicą, ze nie śnią mi się krwawe masakry ( Za dużo "Muminków"? XD) tylko nietypowe miejsca.Przykładowo: byłam w Opolu nad morzem, pod dziwną szklaną kopułą przypominającą sufit The British Museum, włóczyłam się po betonowej plaży w bliżej nie określonym miejscu (Chyba w tropikach, bo gorąco było), urządzałam w gigantycznej hali na kilkumetrowym podeście imprezę.Co by na ten temat powiedział Freud? (Dobrze, że mi się szafy i szuflady nie śpią, prawda Kate ;D ).
Waaaaaaaai~~~~~~ Marr zmieniła laya!!!Jak zwykle jest cudowny, klimatyczny i powoduje, że mam ochotę umoscić sobie posłanko pod biórkiem. BTW Happy Birthday DID Project!!!Życzenia spóznione ale serdeczne.
To na tyle.SAIL HO!





Wednesday, December 3, 2003
Miałam dodać wczoraj, ale nie miałam okazji włączyć kompa.
Przydałby mi się masaż krzyża albo przynajmniej ciepły termoforek na pleckach >.<.Wczoraj (czyli w sumie już przedwczoraj :D) tak cholernie bolała mnie głowa, że nawet nie miałam siły siedzieć przed kompem (co u osoby tak uzaleznionej od netu jak ja wydaje się dziwne).Zaraz po Panoramie padłam.
Buuuuu!!!W Stanach odbyła się premiera "Władcy Pierścieni-Powrotu Króla"U nas ostatnia część trylogii wchodzi do kin dopiero pierwszego stycznia 2004 roku.Zgroza!!!Muszę czekać jeszcze ponad miesiąc.
*Bosska opatula się w szlafroczek* Ziiiimno.Szaro.Beznadziejna pogoda.Gdzie jest zima?Przeciez już za niecałe trzy tygodnie święta.Nie wyobrażam ich sobie bez śniegu.Ehhhh.
Byłam na imprezie andrzejkowej.W sumie było miło, tylko znowu czułam się trochę nie na miejscu i nie w temacie.Ale cóż poradzić.W góry nie jeżdżę, muzyka Heya i Pearl Jamu też mnie zbytnio nie rusza.Całe szczęście, że istnieje coś takiego jak ciepła herbatka, którą można sączyć nie przejmując się zaaferowanym własnym towarzystwem otoczeniem (Wolę nie wiedzieć, co za moimi plecami pózniej się o mnie mówi.Już się kiedyś przypadkowo nasłuchałam jaka to niedostosowana jestem :)) .
Zaczęłam powoli wyciągać ozdoby świąteczne.Na półce ustawiłam świeczkę w kształcie choinki, w stojak na długopisy wetknęłam mikołaja na patyku, na drzwi do pokoju szykuję świąteczny rysunek, robię zimowego laya na bloga.Nie mogę sie doczekać momentu ubierania choinki.Jak co rokubędzie na niej panował ozdóbkowy miszmasz.Nie uznaję jednokolorowych drzewek.Wogóle nie lubię mód zaczerpniętych od Amerykanów.Nasza tradycja jest tak bogata, nie trzeba jej dodatkowo ubarwiać i udziwniać.
Zastanawiam się co będę robiła w Sylwestra.Jeśli nie otrzymam żadnych sensownych propozycji (idea zabawy inspirowanej "Kingsajz" raczej mi nie odpowiada) to zostanę w domu i urządzę sobie nocny maraton filmowy ("Piratów z Karaibów" i Deppa nigdy za wiele :D ).
W ramach kontynuacji skakania z tematu na temat zabieram się za przygotowanie mojej strony internetowej.Nie wiem tylko kiedy ją skończę.Jakos ostatnio nie mam weny twórczej a i czasu brakuje.
I tym optymistycznym akcentem kończę.





Saturday, November 29, 2003
I'm baaack.Wszyscy sie za mną zdązyli juz stęsknić, prawda? XD Faktycznie blogi na Pitasie sa niewyrzucalne :D




