Guest Book

Layout Info

Archives

Pantheons

The Black List - Things I Hate

Blogs

Links

Fanlistings



Thursday, February 12, 2004 at 10:04 a.m.

Patrzcie i podziwiajcie, póki macie ku temu pkazję, bowiem ten layout jeszcze tylko przez trzy dni będzie cieszyć wasze oczy. W sobotę go zmieniam. Tak przynajmniej sobie obiecałam. Jak wrócę od Sunny z 18-stki, to zmienię laya. Będę pewnie przy tym płakać :P Bo ten lay jak żaden inny zajął mi tydzień czasu (od pomysłu do końcowego efektu) do zrobienia, a poza tym jest doskonały i piękny i jest już 64 dzień!! *_____* Co przy mojej częstotliwości zmieniania layów to po prostu fenomen (dotychczasowy rekord - gwoli przypomnienia - to 22 dni). Zapewne kiedyś stwierdzę, że nic doskonalszego już nie stworzę i ten lay - uaktualniony - powróci. Szkoda mi tych wsztkich fajnych layi których się narobiłam w międzyczasie. Są naprawdę super, ale żaden nie dorasta temu do pięt. Czemu? Już to pewnie kiedyś pisałam, ale napiszę znowu (gwoli przypomienia ^___-).
Najpierw naszukałam się odpowiedniego obrazka z Taki. Gdy go znalazłam, musiałam się pomęczyć ze skanowaniem plakatu z Neo+. Potem obróbką obrazka w photoshopie. Potem ze znalezieniem odpowiedniego miejsca na naotki, wymyśleniem tła (100% moje :>) i stwierdzeniem, że tu już nic innego wcisnąć się nie da i na cały blogowy stuff zrobić osobne okienkia (będę miała problem z uaktualnieniem tego laya i dorobieniem nowych "numerków"). W czwartek 11 grudnia, po ciężkim dniu na uczeli (i zawalonym kolosie z gramatyki [angielskiej - dop. redakcja ;]), wypiłam odrobinę energetycznego napoju (czyt. pepsi) i zabrałam się za prace wykończeniowe. Efekt powalił na kolana nawet mnie XD. Może później dam tu archiwum pracy nad tym layam, bo o dziwo prawie wszystkie etapy pracy nad tym layem nadal gdzieś po dysku się szlajają.

A tymczasem mówię dzowidzenia, bo zaraz Agata przyjdzie i będziemy jechać na zakupy :P

Tuesday, February 10, 2004 at 08:01 p.m.

Dziś był ten cały "Dzień z popkulturą japońską" w Multikinie. Jak było? Gdyby nie Soul Calibur 2 nie byłoby fajnie XD Wzięłam udział w caliburowym turnieju. Wcześniej tylko raz grałam na GabeCube'ie (też w SC2) w Empiku. trcohę czasu zajęło mi przystosowanie, no ale jakoś wyszło. Trium i ja dostaliśmy sie do trzeciej rundy. W trzeciej rundzie był Survival, czyli trzeba było pokonać jak najwięcej przeciwników od rząd. Ja pokonałam 9. Jak si później okazało, dwie czy trzy osoby osiągneły taki sam wynik jak ja. Jak to rozstrzygnęli? Patrzyli na czas w jakim się sklepało tych 9 kolesi. No i wylądowałam na drugim miejscu, ale gościu, który ze mną wygrał, był minimalnie lepszy (podobno). Nagroda za pierwsze miejsce była komórka w Erze. Mi tam komóra nie potrzebna, bo mam własną, lepszą i na dodatek w Plusie :P Za drugie miejsce dostał grę "Throne Of Darkness". Stare toto, ale jare. Do gry (2cd) dodany był ost i bandamka z logo gry. Przeglądałam instrukcję i się zdziwiłam. Akcja gry dzieje się pod koniec XVI wieku, więc przewijają się takie nazwiska jak: Shingen Takeda, Ieyasu Tokugawa, Oda Nobunaga i... Musashi Minamoto! Zanim zacznę grać, muszę się tylko przebić przez instrukcję =___=

No ale Filia wygrała konkurs rysunkowy!!! Bijcie jej brawo! :D Dostała taką samą grę jak ja XD Do tego jeszcze etui (z logo Kawaii) na płytki i chyba coś jeszcze, ale nie pamiętam.

Tak więc wniosek na dzień dzisiejszy nasuwa się jeden: Filia i ja RZĄDZIMY!!! XDDD

Saturday, February 7, 2004 at 10:15 p.m.

Miała być faza soulcaliburowych i finalowych layoutów, ale w związku z nawrotem fazy dynastywarriorsowej i z faktem, że przeszłam Tenchu3 (już jakiś czas temu), mogš pojawić się laye także z tych gier :D A wszystkie laye, które zrobiłam w ostatnim czasie (taki sposób na odstresowanie... zrobić boskiego laya XD) będą napewno, bo bardzo mi się podobają i szkoda, żeby się zmarnowały :>

Saturday, January 31, 2004 at 01:11 p.m.

W ciągu ostatnich kilku dni (środa - piątek) wydarzyło się kilka ciekawych rzeczy, ale nie pisałam o nich, bo załapałam za dużego lenia XD Wszystkiego już dokładnie nie pamiętam, więc postaram się o tym napisać w skrócie.

Na początku tygodnia przeszłam Tenchu: Wrath Of Heaven! Oczywiście grałam Rikimaru^^ I tyle się ostatnio w to Tenchu nagrałam, że aż mi się Rikimaru przyśnił! :D Rikimaru i Ayame mają po dwa zakończenia, ale aby to drugie zakńczenie obejrzeć trzeba trzy misje przejść drugi raz. Bo sprawa wygląda tak (w wersji Rikimaru): na początku szóstej misji Rikimaru musi zabrać Izayoi - swój miecz - do gościa, który naprawi mu zepsuta broń. Ale miecza nie da się naprawić, bez ingerencji jakiegoś metalu. I tu możemy wybrać: albo gościu doda zwykłą stal (czy co tam XD) albo fragment Shichisto Sword (takie bajeranckiego mieczyka, niestety z wyglądu trochę tandetnego... coś jak tyn mieczyk z Angel Sanctuary). Ja wybrałam zwykłą stal. Aby zobaczyć 2 zakończenie musiałabym przejść jeszcze raz poziom z cmentarzem, a jest on strasznie długi i męczący i na samą myśl odechciewa mi się grać. No ale ciekawość zapewne zwycięży i w końcu się zmuszę do tego. No ale wracając do mojego snu... Śniło mi się, że Rikimaru - aby naprawić Izayoi - wybrał zwykłą stal, bo przez to "oni mogli go obserwować". Kim byli oni, nie pamiętam, ale Rikimaru miał przez to spore kłopoty. Może chodziło ukochaną (w grze takowej nie ma, to tylko wymysł senny!!! sama nigdy mu panny nie wymyśliłam... jeszcze XD), którą porwał jakiś Bardzo Zły Osobnik, zaprzysięgły wróg Rikimaru? Już nie pamiętam :/

W czwartek widziałam się z Sunny i Kattie i razme łaziłyśmy po Galerii Mokotów, a potem poszłyśmy do kina na "Lalki" Takeshi'ego Kitano. Film genialny *____* No i była jeszcze wizyta w japońskiej knajpce, a skończyło się to tym, że obiad to jadłam w Subway'u XDDDD Subway, mój ulubiony fastfood *__________* Szkoda, że zlikwidowali Subwaya na Nowym Świecie... Miałabym tam tak blisko ze szkoły ;___;

No i zostaje jeszcze sprawa piątego tomu Harry'ego Pottera. Bo dziś się on ukazał. Ale mnie to nie rusza, już czytałam. Po angielsku. Ha, nie muszę męczyć się w kolejce. Błahahahaha XDDD Obiecałam sobie, że HPiZK" kupię sobie po sesji, więc może już w środę.

Ha! I jeszcze coś "ciekawego": w TeleTygodniu (wreszcie się smatławiec na coś przydał) znalazłąm reklamę Kawaii, a obok "Dzień japońskiej pop-kultury", gdzie atrakcjami mają być min. pokazy "Spirited Away" i "Mononoke Hime", cosplay i... turniej gier konsolowych!! XDD Może będzie Soul Calibur 2? Jeśli tak to trzeba się wziąść za trening XDDDDDD

Saturday, January 31, 2004 at 02:58 a.m.

Próbowałam założyć komentarze, ale nie wyszło.
Baka me >_<"

Friday, January 30, 2004 at 12:24 a.m.

Czy ja już mówiłam, że nie lubie blog.pl? Wiecie co? Zmieniłam zdanie. Teraz NIENAWIDZĘ BLOG.PL. Za długo by opowiadać, czemu.

Monday, January 26, 2004 at 04:28 p.m.

Jest kilka rzeczy, które chciałabym ogłośić:

1. egzamin z pedagogiki zdany na 5 :D
2. gry Delta Force 2 Black Hawk Down nigdzie nie ma i to akurat wtedy, gdy mam nową kartę graficzną
3. wreszcie kupiłam sobie płytę "Running Wild - 20 Years In History" :D
4. chyba zaraz pójdę pograć w "Neverwinter Nights"...
5. ten lay jest już... niech no pomyślę (jeżeli jeszcze będę w stanie XD)... siedem tygodni! /albo coś około tego/ To absolutny rekord, bo jak do tej pory rekordem było 22 dni
6. pogram w NWN, ale najpierw obejrzę kilka odcinków "Happy Tree Friends" :D

Saturday, January 24, 2004 at 09:01 p.m.

Na początek kilka informacji:

1. egzamin z filozofii zdany na 3

2. tatuś kipił nową kartę graficzną - jakiegoś tam Radeona - i rzec muszę jedno: Neverwinter Nights chodzą świetnie!! Płynnie!! I wogle zajebiście!! Czasami coś skacze, ale BARDZO rzadko i gra wygląda tak jak u brata, który ma P4 2,4 GB mhz, z GeForcem4 i 512 mb RAMu... A ja mam "tylko" P3 733 mhz z tym moim radeonem i 384 mn RAMu. Krótko mówiąc - fajnie jest, ale czemu na początku sesji?!?!

Monday, January 19, 2004 at 12:17 a.m.

No normalnie to jest mój ulubiony odcinek X-men Ewolucja :P Tekst z oficjalnej strony Ewolucji jest :P

BLIND ALLEY

During the rescue of the X-Men and Brotherhood from Area 51 during "Day of Recovery", Mystique was trapped and left behind by Scott when she refused to give him the location of Xavier. Inside Area 51, scientists are running tests on Mystique. She is able to incapacitate a female scientist and escape. After a series of close calls, she finally gets outside where she morphs into a raven and flies away. At the Institute, everyone is working to get the house restored. Scott and Logan have stripped off their shirts and are on the roof working on a satellite dish. Storm and Jean are on the lawn nearby working on a fountain. Jean and Scott keep getting distracted as they stare at one another, leading to conversations about how they've become close over the last year. Jean and Storm talk about the connection that Scott and Jean created (during "Power Surge") when her powers were out of control. About how Scott's always been there for her. Storm tells Jean that it's a good day for new beginnings and for telling people how she really feels. Scott asks Logan how a guy is supposed to know if a girl feels the same way. Logan tells Scott that if he doesn't go ahead and tell Jean how he feels, then he'll do it. Scott says he'll tell her. A raven flies at Scott trying to claw him and then flies off just as fast. Later as Jean and Scott are about to have the big talk, Scott gets a call from Alex. Alex is stranded in Mexico and can't get in touch with his foster parents. Scott tells Jean that they'll have to talk later and takes off to rescue Alex. In Mexico, it turns out that it isn't Alex at all, it's really Mystique. She hits Scott with some sort of knock out gas. Scott wakes up in the desert alone and without his glasses. He wanders around blind all day and into the night. As the night drags on, he's attacked by a pack of coyotes. At the Institute, Jean wakes up from a nightmare. She tells Xavier that she's had a vision of Scott in trouble. Xavier tells her that Scott is out of psychic range even for him and that she just had a bad dream. In Mexico, some oil rig workers see Scott's optic blasts in the distance as he tries to fight of the coyotes. Scott falls down a hill and is knocked unconscious, but the workers get to him just in time to save him. Mystique watches them drive away with Scott from a distance and is quite displeased. She follows them. Next morning at the Institute, Jean calls Alex at home to make sure that Scott is really okay. She finds out that Alex never really was in Mexico or even called. Scott comes to in a hospital. The doctor tries to force his eyes open to check for a concussion and major damage ensues. Scott runs away and ends up stumbling around lost in Mexico City. Meanwhile, Jean and the others head out to find him. Some thugs try to start a fight with him, but Scott uses his powers and frightens off all but one of them. The last one turns out to Mystique. She tries to gas him again, saying she's going to take him to the North Pole this time and abandon him. Scott knocks the container away and the two begin to fight. Jean gets some telepathic flashes of Scott and they use them to close in on his location. Scott and Mystique continue to fight, with Mystique basically kicking Scott's ass all over the place. Scott ends up blasting the floor out from under them and they're dropped into the basement. In the dark, Mystique has a harder time fighting, but Scott still takes a few more good beatings. Jean shows up and tells him that she saw Mystique take off. Scott asks how she found him and she tells him that Cerebro led them right to him. Scott knows something is up (Cerebro can't pinpoint exact locations) and blasts Jean to the floor just as she's about to "whomp him good" with a huge beam. Mystique morphs back into her true self and goes after him again. She stops suddenly in midair and is dragged back. The real Jean uses her TK to knock Mystique around a little while and save Scott. Scott asks her how she was able to find him and she tells him that she used their "bond". Later on the jet, Jean gets Scott another set of glasses and the two cuddle on the ride home. Wolverine, Storm and Xavier see them together and they all agree that it's "about time."

Sunday, January 18, 2004 at 05:41 p.m.

Miło mi ogłośić, że ten layout jest już 38 dzień, co przy mojej częstotliwości zmieniania layów, jest absolutnym rekordem, bo jeszcze sześć dni i ten lay będzie dwa razy dłużej niż dotychczasowy rekordzista, czyli lay z Ericiem B. jako Hektorem!

RANKING LAYÓW MYCH*

22 dni
Hector, Prince Of Troy | Eric Bana v.2.0.
20 dni
Alulu | Auron & Lulu v.1.0.
19 dni
Forever Trusting Who We Are | Sorata v.1.0.
17 dni
Eric Bana v.3.0.
13 dni
Zexy | Zechs Marquis v.1.0.
11 dni
1. The Chase Must Go On | FF7 v.2.0.
2. Zhen Ji Of Wei
3. Fear Of The DARK! | Dark v.1.0.
4. Stardust
5. Yellow Storm | Momo Adachi v.1.0.
10 dni
1. Delta Sgt. First Class Norm "Hoot" Gibson | Eric Bana v.1.0.
2. Pretending That We Live Doesn't Make Us Alive | Auron v.1.0.
3. Fear Of The DARK! | Dark v.1.0.
9 dni
1. Ayame&Rikimaru v.1.0. - Stealth Assasins
2. Leave No Man Behind | BHD v.1.0.
3. Red 2 Standing By | Wedge Antilles v.1.0.
8 dni
1. Nightcrawler 1.0.
2. Zell & Quistis 1.0.
3. If Wishes Could Come True | Ran "Aya" Fujimiya 1.0.

* tych, które wytrzymały więcej niż tydzień

Saturday, January 17, 2004 at 03:24 p.m.

Będzie krótko. Chcę tylko powiedzieć, że:
1. wpisy w księdze gości, które będą miały za długie wyrazy, będą kasowane, bo mi się laya w księdze przez nie rozjeżdżają :PPP
2. ten lay jest już bardzo długo jak na moje warunki - 38 dni! zostanie zmieniony najwcześniej 14 lutego, czyli w dzień, gdy wróce z 18-stki Sunny - tak już postanowiłami tak będzie, choć ostatnio nachodzą mnie wątpliowści, czy ja wogólę chcę zmieniać tego laya... bo tak się do niego przyzwyczaiłam >_< 3. żałuję, że swojego czasu nie wymyśliłam sobie inne ksywki, np. Famma (jak mam w mejlu), albo Medrith (jak nazywa się moja postać z baldurów, NWN, ID, etc.)... życie byłoby takie łatwe, nikt by mi ksywki nie dublował i wogle byłoby fajnie no bo miałabym tą oryginalną ksywkę... a tak to jestem jedną z wielu Arashi (choć mogę - na szczęście - mieć ten komfort, że jedną z pierwszych)... ech :/ i mogłam sobie wiąść inny login na pitasa, jakią z dżapańska brzmiący; no ale dałam sobie "Andromacha", bo przecież tak nazywała się żona Hektora :>

I ZAPOMNIAŁAM O NAJWAŻNIESZYM!!! B-RPG, który tworzę razem z Cat już istnieje, ale ludzie bdom przyjmowani dopiero, gdy całość zostanie ukończona. A więc Under The Star Of Destiny || Soul Calibur RPG MOŻNA JUŻ SIĘ ZGŁASZAĆ! :PPP

Wednesday, January 14, 2004 at 06:05 p.m.

NIGHTWISH
Sleeping Sun


The sun is sleeping quietly
Once upon a century
Wistful oceans calm and red
Ardent caresses laid to rest
For my dreams I hold my life
For wishes I behold my nights
A truth at the end of time
Losing faith makes a crime

I wish for this night-time to last for a life-time
The darkness around me - shores of a solar sea
Oh how I wish to go down with the sun
Sleeping
Weeping
With you

Sorrow has a human heart
From my God it will depart
I`d sail before a thousand moons
Never finding where to go
222 days of light
Will be desired by a night
A moment for the poet`s play
Until there`s nothing left to say

Sunday, January 11, 2004 at 07:00 p.m.

Acha, jeszcze jedno: na moim drugim, niużywanym, blogu będę dawać swoje cover story do Baldur's Gate. Nie mam pojęcia, czy coś z tego wyjdzie, ale przynajmniej chcę spróbować (ale jak to mawiał mastaa Yoda: "Do. Or do not. There is no try"). Moglibyście więc wchodzić tam i komentować... Tylko proszę o wyrozumiałość XD
A oto adres: www.medrith.blog.pl

Sunday, January 11, 2004 at 03:00 p.m.

MATKO ŚWIĘTA!!! ZAJRZAŁAM NA OFICJALNĄ STRONKĘ RHAPSODY I ZNALAZŁAM TAM TAKĄ WIADOMOŚĆ:

12-15-03 : CHRISTOPHER LEE JOINS RHAPSODY
Mr. Christopher Lee - the grand seigneur of film and one of the most filmed actors in history will join the world famous symphonic metal band Rhapsody on their next CD. Mr. Lee is no stranger to music and recording studios as he is a classically trained opera singer himself. He will be providing a powerful narration on the forthcoming self produced CD of the Italian based group. Among other well known narrators and London actors, Lee will guide the listeners in the role of a king through a unique saga invented by RHAPSODY's founding members Luca Turilli and Alex Staropoli. As a special surprise Mr. Lee's daughter Christina Lee will also appear in the part of a warrior princess. Incidentally this will mark the first time father and daughter will work together. This portion of the production will be handled by award winning producer Joey DeMaio. Not only known for his record production work with the group MANOWAR but he has also produced numerous rock groups, and has the distinction of producing epic narrations with the late Orson Welles. Production is set for the third week of December in the London Sanctuary Townhouse Studios. "It is a dream come true. We couldn't believe it when our management informed us that our hero Mr. Lee agreed to be part of our new CD. We are extremely thankful and honored that this outstanding legend of film and theatre has chosen to work with us", says Luca Turilli. "We believe Mr. Lee will definitely bring our vision and dreams to reality", adds Alex Staropoli. "It will be an honor to shake his hand for the first time." This CD will contain 10 new songs and almost 80 minutes of music, featuring grand epic, fast metal tracks and sonic landscapes with stirring narrative and will be the debut of a new style of Heavy Metal music created by RHAPSODY known as Film Score Metal. After five critically acclaimed albums this new, yet untiteld release is being recorded in four different studios in Europe with appearances by more than a dozen international guest soloists. Supported by the entire Bohuslav Martinu Philharmonic Orchestra from the Czech Republic as well as a 50 piece choir this new CD will set the world of Symphonic Metal on fire. The tentative release date on Magic Circle Music /SPV – Steam-hammer has been set for May 2004

Saturday, January 10, 2004 at 12:10 a.m.

Właśnie obejrzałam "Underworld" i muszę powiedzieć jedno: TEN FILM JEST GENIALNY!!!!!! Jak ktoś go przymnie porówna do Matrixa to spuszczę lanie! Tylko pierwszy Matrix jest fajny, ale i tak "Equillibrium" jest lepsze! "Underworld" to już prędzej takie "Equllibrium" o wampirach i wilkołakach, niż Matrix o wampirach i wilkołakach. I ma genialną ścieżkę dźwikową! Przed obejrzeniem tego filmu, nie lubiłam Kate Beckinsale. "Pearl Harbor" widziałam tylko fragmenty i - jako iz ten film był po prostu FATALNY - bardzo aktorkę ową znielubiłam. Bo nie dość, że jej bohaterka była straszną idiotką, to jeszcze lizała się i z(f)Affleckiem i jeszcze z Harnettem (którego nie lubię za wybitnie paskudną twarz i tępy głos... nawet jeśli on grał w BHD). Jakiś czas temu obejrzała "Igraszki Losu" - komedię romantyczną z Johnem Cusackiem (był tam świetny ;) i z Beckinsale (ona ma genialny brytyjski akcent...) właśnie. Jego lubię, jej wówczas jeszcze nie, ale jakoś film przebolałam, bo powtarzałam sobie, że "są gorsze od niej" np. Rene Zellweger (biedny Ewan...). No i dostałam wreszcie w swe łapy dwupłytową wersję "Underworld" i obejrzałam i mi się film BARDZO spodobał. Polubiłam Beckinsale, bo jest nie tylko świetna w tym filmie, ale ma genialny brytyjski akcent. Może dlatgo zwróciłm na niego uwagę, bo studiuję anglistykę (niestety nie na UW) i jakoś już tak mam, że zawsze zwracam uwagą na akcent u tych, co po angielsku mówią (czyli najbardziej na szkocki akcent :P).
I jak narazie jestem pewna jednego: jak "Underworld" wyjdzie na dvd, na pewno to kupię... (podobnie jak musze kupić "Equllibrium", "Piratów...", "Dwie Wieże" wersję 4 cd bez figurki, "Cowboy Bebop", "Arjuna" i coś na pewno jeszcze...

Saturday, January 3, 2004 at 05:13 p.m.

Rozmawiając z Materacem przez telefon, weszłam na pewną fajną stronkę i dowiedziałam się o kilku fajnych rzeczach. Mianowicie powstaje Tenchu: Kurenai, czyli gra powięcona Ayame, jedynej kobiecie w Tenchu. Akcja (prawdopodobnie) ma się rozgrywać między Tenchu: Stealth Assasins a Tecnhu: Wrath Of Heaven, czyli w rok, gdy wszyscy myśleli, że Rikimaru jest kaput. Do tego będzie jeszcze jedna panna do wyboru - Rin, i też będzie kunoichi. Gra ma się ukazać w Japonii w lecie, a w Europie i USA pod koniec tego roku. Mam nadzieję, że w Polsce także w tym czasie (już wiem, co będę chciała pod choinkę? :>)... Jeśli będą w UE, gry u nas będą póżniej niż w innych krajach Europy to po co ta cała szopka? Ech :/
Drugą ciekawą rzeczą, którą znalazłam na tamtej stronie była informacja o Tenchu: Return From Darkness, czyli Tenchu: Wrath Of Heaven na xBoxa. Ta wersja będzie miała sporo różnych bajerów, ale nie ma się co dziwić, skoro wyjdzie ponad rok od premiery na PS2.

A tak poza tym to mam Sims: Abrakadabra i muszę rzec, że jest to fajny dodatek :P Zwłaszcza muzyka... Jest soo spookey :P I jest sporo nowych przedmiotów, ubrań i twarzy. Szkoda tylko, że te 'bardzo modne' ciuchy dla facetów są takie tandetne ==" Ech... No, zrobiłam sobie postać i zamierzam zrobić z niej czarownicę :P

Wednesday, December 31, 2003 at 01:11 a.m.

Jako iż już jest 31 grudnia, postanowiłam zrobić małe podsumowanie roku. Na początek będzie szło według miesięcy, potem wymienię rzeczy, które nie pamiętam kiedy były.

styczeń
Nic szczególnego się nie działo, poza sylwestrem podczas którego nie mogłam pić alkoholu, bo byłam chora i brałam antybiotyk oraz dennej studniówki, pod koniec miesiąca. Aha, i jeszcze klasówka z polskiego drugie stycznia, w moje urodziny na którą rodzice mnie wypychali, mimo iż byłam chora oraz fakt, że zabronili mi iść na Hardzone, z tego samego powodu. Damn them >_<

luty
Dół postudniówkowy trwał.
W czasie ferii nigdzie nie wyjerzdżałam, założyli mi stałkę, a ja założyłam bloga na blog.pl, z którego wyniosłam się na pitasa, jakoś we wrześniu (chyba).
Obejrzałam "Władcę Pierścieni: Drużynę Pierścienia" w wersji rozszerzonej.
Byłam w kinie na "Dwóch Wieżach" i film mi się nie podobał.

marzec Pierwsze informacje o filmowaniu "Troi", gdzie grają min. Eric Bana (Hektor), Orlando Bloom (Parys), Sean Bean (Odyseusz). Początek (na razie utajniony) obsesji na punkcie Erica B (choć wówczas jeszcze sobie tego nie uświadomiłam).
Pożyczyłam "Illiadę" z biblioteki szkolnej, ale przeczytałam tylko kilka stron i książka poszła wpizdu (znaczy się, leżała i jej nie czytałam - nie doznała żadnego uszerbku na okładce).

kwiecień
Koniec roku szkolnego, koniec szkoły, początek nauki do matury.
A tak poza tym, to chyba nic szczególnego.

maj
Byłam w kinie na "X-men 2" i film bardzo mi się podobał. Przy nim drugi Matrix to taki szajs, że szkoda słów.
Matura: egzaminy pisemne zdane na 4 (polski) i 3 (historia), a wszystkie ustne na 4 (polski, historia, angielski).

czerwiec
Ojciec kupił mi Playstation 2 za zdaną maturę!! Pierwsza gra - Tenchu: Wrath Of Heaven.
Koniec miesiąca - ból zęba, akurat podczas egzaminów na japonistykę.

lipiec
Na japonistykę, ani na anglistykę na UW się nie dostałam. Dzięki zdanemu centralnemu egzaminowi z angielskiego, dostałam się do WSP TWP na anglistykę bez egzaminów (ale na odp z tej szkoły musiałam czekać ponad miesiąc).
Koniec mojej przygody z mangowymi spotkaniami - głupi Gamet i ta jego konspiracja w sprawie wyjazdu nad morze! Gdyby nie przypadek, nigdy bym się o tym nie dowiedziała, a G. jeszcze skłamał mówiąc, że organizuje to Materac. jakby ktoś chciał wiedzieć, czemu już na mangowe nie przychodzę to mówię to do tych, co jeszcze tego nie wiedzą - to wszystko przez Gameta i jego wstrętne kłamstwo!
Piąty tom "Harry'ego Pottera" przeczytany po angielsku. I dzięki Bogu, bo sama się dowiedziałam, kto ginie w 35 rozdziale. Poryczałam się, mimo iż domyślałam się, kto to będzie.
Obejrzałam "Hulka" i uświadomiłam sobie, że Eric Bana to mój ulubiony aktor (przeskoczył Ewana McGregora, a sądziłam, że to niemożliwe). On stał się moim ulubionym aktorem, gdy tylko przeczytałam charakterystykę Hektora, ale nie dopuszczałam do siebie myśli, że może mi się zmienić ulubiony aktor i dlatego trzeba było tyle czekać, aż to do mnie dojdzie.
"Black Hawk Down" stał się moim ulubionym filmem, wyprzedzając nawet klasyczne STAR WARSy!

sierpień
Agata i ja bardzo ubolewałyśmy nad faktem, że premiera "Piratów z Karaibów" została przesunięta o miesiąc. Ale i tak zobaczyłymy ten film wcześniej niż inni, bo w Cinema City Bemowo, jakoś na sam koniec miesiąca, był pokaz przedpremierowy :D
Dostałam wiadomość, że przyęli mnie do WSP TWP na anglistykę. Anglistyki z informatyką nie uruchomili, bo było za mało kandydatów :(
Zapisałam się na fanlisting Erica B. i dzięki temu nawiązałam kontakt z dziewczyną, która ten fanlisting prowadzi. Dostałam od niej swoje pierwsze screeny z "Troi". I od tego zaczęła się nasza przyajźń! Na tych screenach był Eric Bana... Eric Bana jako Hektor... z gołą klatą :D~
Moje umiejętności w robieniu layoutów się podniosły. Zrobiłam drugiego laya z panem B, który to layout - jak na razie - jes rekordzistą, bo wytrzymał 21 dni. Ale ten obecny wytrzyma dłużej.

wrzesień
Drugi raz z Agatą wybrałyśmy się na "Piratów..." :>
Cały miesiąc robienia tego, co lubię najbardziej - czyli niczego XD
Kupiłam sobie "black Hawk Down" na dvd!
Zaczęło się łażenie do Ultimy i ciągłe pytanie się "kiedy będzie Soul calibur 2".

październik
Rozpoczęłam studia.
15 października kupiłam sobie SOUL CALIBUR 2, na około 2 tygodnie zanim pojawił się w innych sklepach :D
na studiach poznałam moich cudnych kolegów: złych metali, szatanistów i na dodatek RPGowców XD Kilku się nawet interesuje mangą!

listopad
Rodzice, po moich uslinych namowach, kupili mi "Króla Lwa" na dvd. Zdążyli, gdy kosztował 60 zł

grudzień
Przeczyatłam książkę "Po Słowiczej Podłodze" i moja soulcaliburowa obsesja się powiększyła, bo mój ulubiony bohater przypominał trochę Mitsurugiego z SC2 :>
Zawaliłam kolejnego kolosa z gramatyki, ale za to z readingi / speakingu dostałam max punktów!
Sybelle (znajoma z Hiszpani, co prowadzi fanlisting Erica B.) przysłała mi film "Chopper", który to otworzył Ericowi B drogę go kariery (filmowej, bo w rodzinnej Australii był znanym komikiem - ale jego filmowe role, raczej do komediowych nie należą).
Pod chinkę dostałam min. pierwszego X-mena na dvd, a po Świętach kupiłam sobie drugiego X-mena na dvd :>
Wpierwszej połowie miesiąca zrobiłam Master Layout (to ten obecny) nad którym męczłam się około tygodnia, a który jest już 20 dni. Miło mi oznajmić, że rekord przekroczy 2 stycznia, czyli w moje urodziny. jak narazie jest na 2 miejscu, jutro zrówna się z 2 layam z panem B.
W sylwestra będę się upijać z koleżanką, a w czwartek, 1 stycznia idziemy do kina na "Powrót Króla". Yaay, wreszcie! :)

To tyle z roczngo raportu. z pierwsego roku posiadania bloga. I jeszcze te kilka rzeczy, które nie pamiętam, kiedy dokładnie się wydarzyły:
- "Requiem Za Słońce", Elizabeth haydon, czyli niespodziewany, czwarty tom Rapsodii :D
- przeszłam Grandię 2 (jakoś między wrześniem, a listpadem)

Monday, December 29, 2003 at 03:25 a.m.

Nie wiem czy wyjdzie z tego gługa notka, ale sprubuję.

Od jakiś 90 minut powinnam spać. Ale nie, ku swojej zgubie musiałam wpaść na inteligenty pomysł poczytania przed snem. Do końca "Po słowiczej podłodze" zostało mi jakieś 120 stron, więc myślałam, że przeczytam ok. 20 a resztę zostawię na jutro. Ale gdzie tam. Od momento w którym Plemię (można ich identifikować z ninja, choć to nie to samo) porwało Takeo, nie mogłam oderwać się od książki. A gdy nastał moment, w którym Shizuka powiedziała Takeo, że Otori Shigeru, jego ptzybrany ojciec zostałwzięty do niewoli, kompletnie zatraciłam się w lekturze, a przeszło mi dopiero gdy skończyłam książkę. 100 stron przeczytałam w niecałą godzinę. Chyba mi się to jeszcze nie zdarzyło. A wracając do rzeczy... Otori SHigeru, mój ulubiony bohater w tej książce, zgodnie z tradycją, musiał zginąć. Nie będę się tu wdawać w szczegóły, bo znów się rozpłaczę (tak, JA ryczałam podczas czytania tej książli; ryczałam bardziej niż podczas czytania 5 tomu "Harry'ego Pottera" w którym też zginął jeden z moich ulubionych bohaterów). To było koszmarne! Shigeru Otori był jednym z tych idealnych bohaterów - dobry, wytrawny szermierz, kochany przez ludzi i uwikłany w sekretny romans, którego nie można ujawnić. Nie, nawet nie będę pisać więcej, gdyż:
a.) znów się rozpłaczę
b.) naspoileruje jeszcze bardziej tym, którzy jeszcze tego nie czytali, a chcą

Cóż, podobnie jak nad Kaede, wisi nademną klątwa.

"Po Słowiczej Podłodze" wiąże się w mnie z "Soul Caliburem 2". Jak? Zaras wyjaśnię. Otóż, gdy tylko pojawił się Shigeru Otori (czyli praktycznie na samym początki książki) przed oczami stanął mi Heishiro Mitsurugi, mój ulubiony męski bohater ze wszystkich Caliburów. Japończyk, samurai, doskonale władający mieczem, około 30-letni, uwikłany w tajemny romans. Właśnie takie wyobrażam sobie mojego Mitsurugiego. Od tego momentu, obsesyjna myśl o fan-ficu z Soul Calibura, powróciła do mnie z taką siłą, że nie mogę o żadnej innej swojej bajce teraz myśleć (moja bajka = bajka którą sama wymyśliłam, albo mój wielce bogary i rozbudowany fan-fic). Ta myśl nie przyszła do mnie 2,5 miesiąca temu, gdy kupowałam sobie drugiego Calibura (kupiłam w Ultimie na 2 tyg wcześniej niż było w innych sklepach, nawet w empikach!). Wiem, że to dziwne. Po prostu opis Shigeru tak przypominał mi Mitsurugiego, że im głębiej zaczytywałam się w "Po Słowiczej Podłodze", tym więcej myślałam o mojej historii. Wystarczyło tylko dopasować własny koniec SC do SC2 i oto zrodziła się moja wersja, którą - mam nadzieję - uda mi się spisać choć po części. Zabawa ta jest o tyle trudna, że nie pójdę na łatwiznę i nie opiszę tylko związku Taki i Mitsurugiego ('przygoda z problemami', jak to jest nazwane w podręczniku do Cyberpunka 2020), ale także Kilika i Xianghuy, oraz losów innych bohaterów. Ja nie umiem tak minimalizować, gdy coś już mam z grubsza wymyślone.

I może to pozowli mi ułożyć pewne sprawy w moim życiu, zakopać topór wojenny (przyznaję, wyciągnięty tylko z mojej strony) - chcoć nie wykonam pierwszego ruchu, po początek wszystkiego zrodził się nie po mojej stronie.

Zastanawiam się teraz, czy zasnę? Czy nie będę leżeć i rozmyślać to o ficu do calibura, to o niedawno przeczytanej książce... Do faktu, że ulubieni bohaterowie giną bardzo często, przyzwyczaić się nie da, to niemożliwe. Tak było przy anime "Trigun", przy serii TV "X" (mimo iż wiedziałam, że Sorata zginie i byłam na to przygotowana od chwili, gdy przeczytałam 5 tom X... jak się okazało, nieskutecznie; zaczęłam już ryczeć w trakcie 21 odcinka - a było wpółdo 1 nocy - a skończyłam o 4 nad ranem... dodam iż lewe oko bolało mnie przez 5 dni), przy 5 tomie HP i jeszcze kilku rzeczach. Kilku rzeczy nawet nie oglądałam / czytałam bo wiecziałam już wczeniej, jaki los spotyka mojego ulubionego bohatera (np. dlatego nigdy nie zagram w Final Fantasy X). To naprawdę dołujące.

Ale przypomina mi to jeszcze jednego fan-fica, w klimatach podobnych, bo dziejących się w Chinach. Słyszeliście o grach z serii "Dynasty Warriors", "Romance Of The 3 Kingdoms" lub "Kessen"? One wszystkie oparte są na historii Chin i we wszystkich powtarzają się bohaterowie (ale rodzaje gry są inne). Moim ulubionym bohaterem jest tam Zhou Yu z Królestwa Wu, człowiek młody i przystojny, pięknie grający na flecie, uzdolniony poeta i wojskowy. W tymże królestwie jest także panna - której imienia nie pamiętam (jedna z postaci, którymi można grać), córka króla. Początkowo stanowią parę. Ale najlepszy przyjaciel Zhou Yu -> Zhao Yun z Królestwa Shu ma romans z jego narzeczoną. Nie będę zdradzać więcej szczegółów, skończę na tym, że Zhou Yu znajduje sobie inną dziewczynę, w której zakochuje się bez pamięci (panna która pojawia się w dalszych częsiach gry), ona w nim, ale zakończenie nie jest już takie happy (oboje przyżywają). Ale tu właściwie mam wszystko wymyśone, co mi się rzadko zdarza. Jedyne co zostało, to spisanie tego, ale to oczywiście nie wychodzi, bo albo nie mam weny, ale mnie leń dopada. Cóż...

Czwarta w nocy... Kończę tą notkę, chyba długa będzie, Oby.

I Kattie -> nie ciesz się z tych komentarzy za bardzo... Kiepsko one działają, chyba się ich pozbędę, a komentować zawsze możesz w Księdze Gości.

Tak jak przewidywałam... Ta notka jest dla mnie za krótka...

Już komputer wyłšczałam, gdy przypomniała mi się jedna rzecz - przez to, że moja caliburowa obsesja przypomniała mi się na nowo, ten lay zostanie na dłużej. A i tak jest długo - mam go od 11 grudnia, czyli dziś jest już 18 dzień. Jak do tej pory tylko cztery layouty dotrwały tyle. Pierwszy był layout z fanartami z Auronem i Lulu z FFX, drugi z Soratą, trzeci z Ericiem B. moim ulubionym aktorem i czwarty (absolutny rekordzista 21 dni!) z Ericiem B, jako Hektorem z najnowszej adaptacji "Illiady". A ten lay, z Taki, ma jak największe szanse rzeby być ponad miesiąc...

Friday, December 26, 2003 at 05:55 p.m.

Ha!! Choć jak przeczytałam opis od Taki, to też do mnie pasował :>


You are Mitsurugi - Both mysterious and attractive, you captivate people with the fact that you seem to be good at everything! Spending quiet moments with a friend and talking about what life means to you is your ideal situation. You don't like to stand out very much and you seem to be more old-fashioned than modern, but when you do take the spotlight -- you command the floor!

Which Soul Calibur character are you?
this quiz was made by david park


Sunday, December 21, 2003 at 12:36 a.m.

Jak widzicie, założyłam se komentarze. Może i łatwe sš w obsłudze, ale brzydkie i głupie. No ale sš. Postaram się założyć jakieœ inne, ale nie wiem kiedy. Jestem za leniwa XD

Sunny powiedziała mi, że w 2004 roku będš wydawać u nas mangę "Ruroni Kenshin"!!!!!!!!!!!!!! To jest jak spełnienie się marzeń! Tylko, że "Kenshin" ma 28 tomów, więc zanim to marzenie się spełni, to minie trochę czasu... A ja pewnie odkopię płytki z mangš po angielsku, a potem będę się dnerwować, bo mam jš tylko do 23 tomu. trzeba będzie znaleœć kogoœ, kto ma jš do końca! Saaaaaano!! Aoshi!! Hiko-sama!!
To właœnie poddało mi niebezpiecznš myœl... Layout z Sano! Jeszcze takiego nie miałam, a zrobiłam kilka! Ha! Mam niezłš ideę (a komóre w plusie ;)!

Gra w Soul Calibur 2 idzie mi coraz lepiej. Ale Taki już nie gram tak często. Talim jest równie szybka, ale łatwiejsza do opanowania. Jak niš gram, robię rzeŸ, ale nie wiem czy rzeŸ bym robiła gdybym grała z kimœ innym niż konsola ==" Mam prawie wszystkie bronie dla Taki, Mitsurugiego, Talim, Raphaela i Seung Miny. Brakuje dwóch, ale je można pewnie kupić na ukrytych obszarach. Trza się będzie jeszcze trochę nad Weapon Master Mode pomęczyć.

Ja chcę lepszego kompa, by pograć w "Delta Force: Black Hawk Down"... Bo jak narazie mój komp spełnia minimalne wymagania. Tak samo jak do "Neverwinter Nights", które u mnie chodzš kiepsko i dostaję łomot cišgle, a u mojego brata chodzš płynnie i to ja wszystkim łomot spuszczam. Dziwne, ne?

Przeraża mnie myœl, ile mang muszę se kupić i ile nowych będzie do kupienia... Ech, tylko się pochlastać...

Czy ktoœ zna adres jakiegoœ B-RPGa z Kenshina, gdzie Sano byłby wolny? Bo mam ochotę pokierować jego poczynaniami :>

Ktoœ chce kupić 7 tomów Fushigi Yuugi po polsku? Mangi w bardzo obrym stanie, niedrogo sprzedam! (please! :P)

Zastanawiam się jakie by tu bzdury jeszcze napisać... O, czytaliœcie "Po słowiczej podłodze"? Œwietna ksišżka! Tylko czemu natępne częœci będš wychodzić co rok?! Czy ktoœ wie, gdzie można je kupić po angielsku???

Zauważyłam, że straciłam zdolnoœć pisania notek... Kiedyœ pisałam nawet po 2 czy 3 dziennie, a teraz nie mogę się zmusić by napisać cokolwiek. Damn... Trza to leczyć!

Friday, December 12, 2003 at 09:27 p.m.

Wiecie jakie to wspaniałe uczucie przez trzy godziny grać w Soul Calibur 2? Mam tę grę od dwóch miesięcy i do tej pory nie miałam czasu aż tyle nad nią posiedzieć. A wczoraj i dziś to się nagrałam, że ho ho :P Znalazłam wreszcie Seung Minę!! Ha i to jest to najważniejsze! Ale chyba jest jeszcze kilka ukrytych postaci, bo w trakcie "Weapon Master Mode" natknęłam się na Lizardmana. To mi przypomina, że nie wszystkimi jeszcze przeszłam grę, ale rzecz w tym, że wszystkimi tej gry nie przejdę, bo żadne skarby świata nie zmuszą mnie aby grać Voldo, Heihachim czy Astarothem. Bo może zmuszę się aby grać Yoshimitsu (w pierwszym Caliburze jakoś się zmusiłam). Przeszłam cały Weapon Master, ale nie wiem czemu nie mogłam wszystkich questów zrobić. Może tam były brakujšce postaci?

Po "Soul Calibur 2" panteon moich ulubionych postaci się poszerzył. Teraz do Taki, Mitsurugiego i Seung Miny dołšczyli Talim i Raphael. Ale nie chce mi się obrazków robić i powiększać Panteonów >__< Może kiedyś...

Thursday, December 11, 2003 at 10:53 p.m.

Ten layout zajął mi bardzo dużo czasu (tydzień?). Praca nad nim przebiegała w kilku etapach:
1. zeskanować fragment plakatu z Soul Calibur 2 z Taki z Neo+
2. pobawić się warstwami (w photoshopie wszystko) aby obrazek nabrał lepszych kolorów
3. wymęczyć się kilka dni nad tłem
4. wymęczyć się nad tłem pod notki
5. przestawić suwak na prawš stronę (pierwszy raz coś takowego robiłam
6. wydumać gdzie ma być menu
7. zrobić to menu
Wymyślałabym jeszcze, ale jest pierwsza w noc i mi się nie chce.

Wiecie jak to jest się przeuczyć gramatyki angielskiej? Przed kolosem tak mnie zestresowało, że byłam bledsza niż zawsze, było mi niedobrze i co chwila biegałam do łazienki ==" A po kolosie wszystkie te dolegliwości ustąpiły... Damn, i mimo iż się uczyłam, to tak się zestresowałam, że zapomniałam kompletnie wszystko! No i dupa, kolejny kolos w plecy. Kolejny z gramatyki...

Za to bardzo zadowolona jestem ze swojej wymowy. Przez dwa miesišce w tej szkole (WSPTWP) znacznie lepiej mówię po angielsku. Czasami aż mnie duma rozpiera, że mam taki dobry akcent XD Teraz pozostaje mi jedno... Nauczyć się szkockiego akcentu :P Ale przy tym musiałabym pić szkockš whiskey, a ta mi nie smakuje XDD

[spostrzeżenie: mam 747 obrazki z Ericiem B., moim - bardziej niż - ulubionym aktorem :]

Cały tydzień czekałam, aby dziœ wrócić do domu i skończyć laya z Taki. Ale gdy tylko wlazłam do domu, to tak mi się absolutnie nic nie chciało, że aż mnie to wkurzało! No i postanowiłam przysiąść do Soul Calibura 2 i trochę pograć. Zabrałam się za Master Mode (czy jak to się tam nazywa) - czyli biegasz po mapce i wykonujesz różne questy, czyli bijesz się z innym XD - i zrobiłam kilka zadań, ale inne mi nie wychodziły. Ani Taki, ani Mitsurugi (bo to są moje ulubione postacie) nic nie wskurali. Aż przypomniało mi się, że po jakiejś misji dostałam nowš broń dla Talim (to nowa panna w SC2). I Talim z tš nowš broniš robi rzeź! Wymiata!! Czekam tylko aż będę miała nowš fajną broń dla Taki! Ohohohoho, piekło im tam zrobię :P Anyway, przechodziłam różne misje, aż w końcu trafiłam na kolejne lochy (lochy w Mastaa Mode w SC2 wyglądają tak, iż trzeba wybrać kierunek w którym się idzie, a potem normalna mordobijka), pokonałam kilku frajerów i kogo widzę? Sophitia! Po tej walce była już "playable". Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że tą postać bardzo lubię. Ale to jeszcze nie najlepsze. W Soul calibur 2 jest Seung Mina, więc będę gierkę katować, aż ją znajdę :P Seung Mina to jedna z moich ulubionych gierkowych postaci ever!

No dobra, ja już się będę zbierać, bo po pierwszej jest, a po ósmej muszę wstać.
Oyasuminasai^^